tile-707890_1920

Wybór dachówki- subiektywne porady

Gdy zakończył się drugi etap budowy, czyli po wylaniu stropu nad parterem, przyszedł czas na dokonanie rozeznania w temacie pokrycia dachu. Poinformowani przez budowlańców, aby zrobić to odpowiednio wcześnie, ze względu na rozpoczynający się sezon dachowy i długi czas oczekiwania na dostawę, przystąpiliśmy do działań.

Jako kompletny laik w tej materii, postanowiłam nieco pobuszować w internecie. Dylemat, czy wybrać dachówkę, czy blachodachówkę, był już za nami, więc teraz wszystko wydawało się proste (pisałam o tym tutaj ). Na branżowych stronach napotkałam na podstawowy podział dachówek; w sprzedaży istnieją dachówki ceramiczne oraz cementowe. Muszę przyznać, że ta druga grupa bardzo mnie zainteresowała, ponieważ dużo dobrego zostało o niej napisane. Do głównych zalet zaliczano jej trwałość, ładny wygląd, no i cenę, która miała być dużo niższa od dachówek ceramicznych.

Mając już pewną “wiedzę teoretyczną”, należało ustalić pomysł na końcowy wygląd domu, nawet jeśli miałoby to zostać osiągnięte dopiero za kilka lat. Wiem, że na tym etapie budowy brzmi to dla większości inwestorów dość abstrakcyjnie, ale myślę, że jest to właściwy moment. Kolor dachu, stolarki i elewacji muszą przecież pasować, a jeśli teraz dokonamy nieprzemyślanego wyboru, to potem będziemy żałować. Osobiście byłam w 100% zdecydowana na kasztanowy kolor dachówki (nie mylić z ceramicznym). Miałam całą koncepcję na dom pasującą do dachu w tym odcieniu.

Wiedząc czego chcemy, tj. kasztanowej, cementowej dachówki, wybraliśmy się do jednego ze składów budowlanych. Pokazano nam zaledwie dwa rodzaje spełniające kryteria, co mnie nieco rozczarowało. Zakładałam, że jest tego znacznie więcej… Mimo to, wstępnie zdecydowaliśmy się na jeden z tych wariantów. Niestety, na drodze leżała inna przeszkoda. Okazało się, że nie produkuje się rynien w kolorze kasztanowym, a do takowej dachówki sprzedawane są brązowe. Każdy ma swoje małe dewiacje, a moim jest odpowiednie zestawienie kolorów, zwłaszcza w tak ważnej kwestii jak dom. Nie mam pojęcia dlaczego producenci rynien, nie mają w swoim asortymencie tak podstawowego koloru! :-/ Obserwując domy, wiem że część ludzi decyduje się na takie rozwiązanie, ja jednak nie byłam zbytnio do niego przekonana…

Zaczęliśmy się skłaniać ku popularnemu w ostatnich latach kolorowi antracytowemu, by ostatecznie wybrać brąz. Zainspirowała mnie do tego wizualizacja domu, który jest bardzo zbliżony do naszego, a mianowicie chodzi o projekt Dom przy Cyprysowej 15. Chciałabym, uzyskać podobny efekt końcowy. Z tego co usłyszałam od jednego z przedstawicieli, to brązowa dachówka sprzedawana jest przez niego bardzo rzadko, bo średnio 1-2 w miesiącu. Zdecydowanie częściej można spotkać blachodachówkę w tym odcieniu, zatem nasz dom będzie się odróżniał na osiedlu :)

dom-przy-cyprysowej
projekt Dom przy Cyprysowej 15; źródło: extradom.pl
dom-przy-cyprysowej-2
projekt Dom przy Cyprysowej 15; źródło: extradom.pl

Wróciliśmy jednak do punktu wyjścia, bo nadal trzeba było wybrać dachówkę konkretnej firmy. Ważną rzeczą, o której przekonałam się podczas budowy, jest to, że im więcej się nachodzisz, tym łatwiej i bardziej świadomie podejmiesz decyzję. Zasada ta sprawdziła się doskonale w tej kwestii. Każdy sprzedawca proponował nam coś innego. Jedni mieli większe prowizje przy sprzedaży dachówki marki X, innym zalegało na magazynie sporo dachówki Y, o czym dowiadywaliśmy się później. Łatwo się domyślić, co w związku z tym nam polecali, choć nie twierdzę, że marki X i Y są złe. Warto wspominać podczas rozmowy z przedstawicielami, że wcześniej było się w innym składzie i tam proponowali to i to. Dzięki temu możemy poznać innym punkt widzenia na interesujący nas produkt. Warto też zapytać firmę dekarską, która będzie nam wykonywać dach, co sądzą o poszczególnych producentach.

Konieczne jest, aby zabierać ze sobą projekt domu, aby otrzymać wycenę wszystkich materiałów na dach. My zwykle prosiliśmy w każdym miejscu o 2 wyceny różnych dachówek. Tej, którą nam przed chwilą nam polecono oraz tej, którą zachwalano w innym miejscu.

Biorąc pod uwagę wszystkie opinie napotkanych przez nas przedstawicieli oraz dekarza, zdecydowaliśmy się na dachówkę firmy Nelskamp. Nie jest to może tak znana marka jak Braas, czy Creaton, jednak (podobno) jest to solidny, niemiecki producent, który cieszy się u naszych zachodnich sąsiadów dobrą opinią. Dom jest już przykryty, więc mogę podzielić się doświadczeniami, natomiast fotorelacja pojawi się w kolejnym artykule.

Wizualnie, dach wygląda naprawdę bardzo ładnie. Żałuję, że Nelskamp wycofuje z produkcji wielkoformatową dachówkę F7, bo najprawdopodobniej właśnie taką przykryty byłby dom. Mimo to, ten który ostatecznie wybraliśmy (F 10) też do najmniejszych nienależy, dzięki czemu dach wygląda okazale i solidnie. Niewątpliwą zaletą tych dachówek jest dodatkowy rowek do odprowadzania spływającej deszczówki, którego brakuje u innych producentów. Wszyscy z którymi rozmawialiśmy na jej temat polecali ją jako mocną i twardą. Jednakże, po dostarczeniu na miejsce budowy okazało się, że parę sztuk było porysowanych, ale podobno jest to normalny stan rzeczy, a producenci zastrzegają sobie takie uszczerbki w granicach 3-5% całej zakupionej ilości. Jeśli liczba wadliwych dachówek mieści się w tej “normie”, to niestety nie możemy złożyć reklamacji. Poza tym, podczas cięcia, dekarze narzekali, że trochę dachówek popękało. Jestem jednak dobrej myśli, ponieważ jeden ze sprzedawców w składzie budowlanym powiedział, że jeśli wiertło wchodzi miękko w dachówkę, to oznacza, że nie jest ona twarda i wytrzymała, więc chyba już lepiej żeby pękło? :) W internecie jest sporo zapytań o opinie na temat Nelskampa, ponieważ nie jest to jeszcze popularna marka w Polsce, ale mimo to, można znaleźć wiele pozytywnych komentarzy.

Podsumowując, ja z wyboru jestem zadowolona. Dach wygląda świetnie, co zamierzam pokazać w kolejnym wpisie, zaś kwestia jakości wyjdzie z czasem. Czuję jednak, że rekomendacje dekarzy, sprzedawców i wujka Google zostaną w 100% potwierdzone.

14 thoughts on “Wybór dachówki- subiektywne porady

  1. Podobnie jak Ty stałem ostatnio przed wyborem dachówki będąc w tym temacie “kompletnym laikiem”. Przeczytałem mnóstwo porad, ale niestety nigdzie nie było napisane “wybierz dachówki firmy xxx, będziesz zadowolony”, zawsze znalazł się ktoś kto narzekał na daną firmę. Ostatecznie wyboru dokonałem po konsultacjach ze sprzedawcą – kupiłem dachówki, a czy była to dobra decyzja okażę się za kilka lat…

  2. Super artykuł, jak tylko zrobi się trochę cieplej planujemy z żoną kapitalny remont dachu i wymianę okien. Na pewno wrócimy tu po więcej porad zanim zaczniemy pracę budowlane 😉 Oby tak dalej – bardzo pomocny tekst. Teraz już wiem na co uważać i na co się decydować przy nadchodzącym remoncie.

  3. Ciężko tak naprawdę sensownie dobrać dachówkę, rynek aż kipi or różnego rodzaju rozwiązań, pomysłów, kolorów, modeli i tak dalej i tak dalej. Ostatecznie zdecydowałem się na blachodachówkę firmy Brass. Czy się sprawdzi okaże się niestety dopiero za pare lat, ale za to już teraz prezentuje się ciekawie. Przy kontakcie sprawiała wrażenie naprawde solidnej a w porównaniu z konkurentami była o parę procent tańsza więc też na plus

  4. Rzeczywiście, dachówki cementowe są bardzo zbliżone do tych ceramicznych, a jednocześnie są od nich tańsze. Jest to też jeden z najtrwalszych materiałów i do tego zazwyczaj ma gwarancję na kilkadziesiąt lat :)

  5. Budowa własnego domu to marzenie większości ludzi, ale nie każdy ma odwagę się za to zabrać. Trzymam kciuki aby wszystko szło po myśli.

  6. Bardzo ładny projekt. Robi ogromne wrażenie! Takie wybory nigdy nie są łatwe, a nawet po przeanalizowaniu wszystkiego efekt końcowy przeważnie jest zaskakujący 😉

Dodaj komentarz