japan-138954_1920

Jak kupić działkę w tempie ekspresowym?

Gdy zaczynałam prowadzić bloga i przygotowywałam wpisy na temat wyboru projektu oraz wad i zalet mieszkania w bloku i własnym domu, przez chwilę pożałowałam, że nie będzie artykułu na temat kupna działki. Pomyśłałam, że dzięki temu Muratorka byłaby bardziej “kompletna” i faktycznie przedstawiała budowę domu od podstaw. Oczywiście myśl była wówczas czysto hipotetyczna i szybko wyleciała mi z głowy, bo niby czym tu się martwić? :) Jak się jednak okazało, nie ominął mnie ten etap, dlatego stosowny wpis zamieszczam, aby co nieco podpowiedzieć tym, którzy chcą zakupić działkę budowlaną, i to “na gwałt” :)

Nikt nie musi mi tłumaczyć tego, że to jest bardzo poważna decyzja i pomimo, że trzeba było działać szybko (tak, jak w moim przypadku), to należało zachować rozwagę. W kilku punktach przedstawię najważniejsze kryteria, którymi się kierowaliśmy.

  1. Miejsce- najpierw rozważaliśmy dwie opcje: mniejsza działka na przedmieściach, czy większa dalej od miasta. Obydwie mają plusy i minusy, a decyzja zależy od indywidualnych upodobań. My wybraliśmy pierwsze rozwiązanie, ale chyba dlatego, że przyzwyczailiśmy się do takiej, a nie innej odległości od miasta. Jakoś tak wygodnie wsiąść w samochód i zaraz być na miejscu. Z jednej strony spokój i cisza, a z drugiej nie traci się czasu na dojazdy do pracy/ szkoły. Jedyne co może odstraszyć to ceny… :/
    Po takiej wstępnej selekcji, zaczęliśmy się zastanawiać, jakie gminy by nas interesowały i tam zaczęliśmy szukać. Najpierw przeglądając ogłoszenia na portalach i na stronach pośredników. W kilka miejsc pojechaliśmy, bo często po przeczytaniu ogłoszenia wydawało się nam, że działka jest idealna, a po dotarciu na miejsce okazywało się, że wcale taka nie jest. A to droga dojazdowa wąska, kręta i wyboista, a to działka usytuowana w jakimś zagłębieniu na zasypanym wysypisku śmieci albo znajduje się tuż przy nowopowstającym osiedlu bloków… W jeden weekend po prostu wsiedliśmy w samochód w poszukiwaniu ogłoszeń, których w internecie nie ma, a są za to ulokowane na działkach przeznaczonych na sprzedaż. Takie krótkie “Sprzedam” i podany numer telefonu. Jeśli miejsce się nam podobało, to dzwoniliśmy, aby dopytać o szczegóły. O jakie? Odpowiedzi znajdują się w kolejnych punktach.
  2. Warunki zabudowy– pomimo krótkiego, acz intensywnego poszukiwania działki, mogę stwierdzić, że znaczna większość je posiada. Zastanawiam się nad tym, czy zdecydowałabym się na taką bez WZ. Jeśli nie planowałabym budowy w roku bieżącym, cena za ar byłaby korzystna, wokół znajdowałyby się zabudowania, a ja upewniłabym się w gminie co do przeznaczenia tej lokalizacji, to prawdopodobnie tak.
    Czasem jednak warunki zabudowy odbiegają od projektu domu, który się nam marzy. Nie umiemy dopasować planu, bo żaden nie spełnia naszych oczekiwań. Wtedy trzeba od nowa wystąpić o wydanie warunków zabudowy, ale spokojnie możemy liczyć na to, że po odczekaniu kilku miesięcy otrzymamy takie, jakie chcemy. W ostateczności zostaną te, które zostały wcześniej nadane, więc też nie zostajemy z niczym.
  3. Dojazd- nauczeni doświadczeniem, szukaliśmy takiego, który będzie szeroki (aby istaniała szansa przekazania go na gminę) oraz dobrze utwardzony. Początkowo szukaliśmy działki bezpośrednio przy drodze publicznej, ale naprawdę było bardzo mało takich ofert.
  4. Media- są chyba równie ważne jak dojazd, a doprowadzenie ich do działki nie jest tanie. W domu mamy cztery przyłącza: prąd, gaz, wodę i kanalizację (tak, znam alternatywne możliwości, ale fajnie by było, jakby można było się podłączyć do wszystkich sieci). Wiadomo, nie każdy, kto sprzedaje działkę inwestuje w przyłącza, dlatego kupując taką bez mediów, musimy być pewni, że takie uzyskamy. Moim zdaniem najlepiej jest porozmawiać z potencjalmymi “dostawcami” i zorientować się, jak sytuacja wygląda. Taką rozmowę najlepiej przeprowadzić przed zatwierdzeniem transakcji. Dzięki temu dowiemy się, czy będą problemy podczas przekopywania czyichś posiadłości.
  5. Cena- jeśli zależy nam na czasie, to musimy zorientować się jaka jest średnia cena za ar i raczej nie liczyć na to, że akurat nam uda się ustrzelić super okazję w krótkim czasie. Wiadomo, że takie perełki czasem się zdarzają, ale nie codziennie ani nawet nie co miesiąc. No, chyba, że jesteście szczęściarzami w czepku urodzonymi. Ja mam pewność co do siebie, że takim nie jestem, a przynajmniej nie w kwestiach budowlanych :)

Nam nową działkę udało się kupić bardzo szybko. Od zeszłego tygodnia jestem właścicielką 9 arów o wymiarach 32,35 x 27,57 metra z wydanymi warunkami zabudowy, uzbrojoną w wodę i kanalizację, z planowaną budową instalacji gazowej (potwierdzone w PGNiG) oraz z zapisaną w akcie notarialnym służebnością na udostępnienie sieci energetycznej z sąsiednich działek. Nowopowstające osiedle domków jednorodzinnych z szeroką, 6-metrową drogą. W sąsiedztwie przeważnie młodzi (i sympatyczni?) ludzie.

Życzcie powodzenia w nowej inwestycji :) Na pewno się przyda :)

7 thoughts on “Jak kupić działkę w tempie ekspresowym?

  1. Rewelacja! Gratulacje Mary!:) Mieszkanie na nowym osiedlu to strzal w 10! Zawsze jest z kim iść na spacer, a potem na kawę. Nawet jesli cała reszta świata jest o takiej porze w pracy 😉

  2. Uwielbiam czytać Pani wpisy! Wszystko opisane jasno i przystępnym językiem! Z niecierpliwością czekam na kolejne teksty.
    Pozdrawiam i życzę szybkiego startu budowy i sprawnej ekipy!!

Dodaj komentarz